Byłem na zebraniu zwołanym przez Prezydenta Małkowskiego (6 lipca 2005)
Zdjęcia z tego zebrania >>>
       
       
Andrzej Kalinowski.
   

Sprawa bałaganu i karygodnej niefrasobliwości władz Olsztyna w sprawie sprzedaży, co najmniej 16 hektarów cudzej ziemi pod budowę części osiedla Dajtki była wczoraj przedmiotem zebrania w Ratuszu ponad 150 mieszkańców Dajtek. Spotkanie to zorganizował Prezydent Cz. Małkowski, który chciał wytłumaczyć zaniepokojonym właścicielom działek, że nie mają się czego obawiać, że ich własność nie może być naruszona. Jednak po wysłuchaniu wyjaśnień, co do przebiegu walki byłych, a może i jeszcze dzisiejszych właścicieli wspomnianych 16 hektarów, można było dojść do przekonania, że nikt nie panuje nad sytuacją. Prezydent mógł w tej sytuacji tylko słownie zapewniać, że nikomu się krzywda nie stanie i jako jedyny dowód na to zacytował fragment pisma, jakie skierował spadkobierca po właścicielu szesnasto hektarowego gospodarstwa rolnego do władz miasta. W piśmie tym o żądanie odszkodowania wnioskodawca zapewniał, że nie jest jego intencją odbieranie ziemi a tylko otrzymanie odszkodowania. To zdanie, napisane na cierpliwym papierze ma świadczyć o tym, że obecni właściciele iluzorycznych KSIĄG WIECZYSTYCH mogą spać spokojnie!!! Jednocześnie Prezydent zaznaczył, że tak naprawdę to nikt nie wie, co z tym całym bałaganem zrobi sąd, do którego w ostatecznym rozrachunku należy decyzja! Przedstawiciela sądu, mimo zaproszenia na spotkanie nie było, a Prezes Sądu Olsztyńskiego jest na urlopie. Mimo, że wyszło na jaw, że całe pokolenia naszych urzędników ratuszowych (już od 30 lat) łamały prawo, według słów obecnych rządzących naszym miastem, wszystko jest w porządku i można temu zaufać! I jak zwykle w kontakcie z urzędnikami usłyszałem na moje uwagi wygłoszone dość głośno po udzieleniu mi głosu, że krzyczę, co jest nie na miejscu!!! Och, ile razy to już słyszałem, że na urzędnika nie można krzyczeć! On jest przede wszystkim bardzo wrażliwy i zawsze postępuje według prawa, zawsze działa na korzyść OBYWATELA!

Czy PANSTWO nie jesteście zadowoleni, że macie własność wieczystą przekształconą na własność rzeczywistą? Spytał jeden z URZĘDNIKÓW z prezydium zgromadzenia !

O tak, na pewno!!! -ktoś odpowiedział z sali....

Z Gazety Olsztyńskiej...(7 lipca 2005)